Kojot Przepłynął Zatokę San Francisco, Wywołując Debatę o Ochronie Przyrody na Alcatraz

Edytowane przez: Olga Samsonova

Młody kojot, nazwany „Floyd”, dokonał w drugiej połowie stycznia 2026 roku znaczącego wyczynu, pokonując wpław dystans ponad mili przez wody Zatoki San Francisco, aby dotrzeć do historycznej Wyspy Alcatraz. Zdarzenie to, zarejestrowane na nagraniu wideo przez turystę, stanowi pierwszy udokumentowany przypadek obecności kojota na Alcatraz od czasu, gdy Służba Parków Narodowych (NPS) przejęła zarządzanie terenem w 1972 roku. Zwierzę, które najprawdopodobniej wyruszyło z San Francisco, pokonało około 1,25 mili, co stanowi wyczyn, który zaskoczył nawet ekspertów zajmujących się ekologią dzikiej fauny miejskiej, takich jak Stanley Gehrt z The Ohio State University.

Po dotarciu na skalisty brzeg, kojot był widocznie wyczerpany i wychłodzony, co wskazywało na ekstremalny wysiłek związany z przeprawą. Mimo początkowego osłabienia, obserwacje wykazały, że Floyd zaadaptował się do nowego środowiska, żerując na lokalnej faunie, w tym na myszach, szczurach oraz ptakach. Julian Espinoza, rzecznik Golden Gate National Recreation Area, potwierdził autentyczność nagrania, zaznaczając, że choć kojoty są obecne w parkach San Francisco i Marin, ich obecność na Alcatraz nie była wcześniej odnotowana.

Przetrwanie Floyda na wyspie, która jest sanktuarium dla lęgowych ptaków morskich, takich jak kormorany popielate (Brandt's cormorant) i mewy zachodnie (western gull), stawia przed NPS wyzwanie w zakresie zarządzania ochroną przyrody. Sezon lęgowy, trwający od lutego do września, jest kluczowym okresem, w którym tysiące ptaków kolonizują wyspę. W 2023 roku na Alcatraz odnotowano 3900 gniazd kormoranów popielatych, a mewy zachodnie zakładają tam co roku ponad 500 gniazd, co czyni ten obszar jednym z największych lęgowisk tych gatunków na zachodnim wybrzeżu.

Eksperci prowadzą intensywną debatę dotyczącą konieczności interwencji, równoważąc ryzyko drapieżnictwa dla populacji ptaków z potencjalną szkodą wynikającą z relokacji samego zwierzęcia. Christopher Schell, adiunkt ekologii miejskiej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, sugeruje, że młody kojot mógł zostać wypędzony ze swojego terytorium, co skłoniło go do podjęcia ryzykownej próby przeprawy. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę niewielką powierzchnię wyspy wynoszącą zaledwie 22 akry, długoterminowe przetrwanie w tak ograniczonym ekosystemie jest mało prawdopodobne, co skłania NPS do planowania humanitarnego schwytania i przeniesienia zwierzęcia.

Przedstawicielka NPS, Elizabeth Peace, oświadczyła, że gdyby kojot zdołał się zadomowić, stanowiłby on „znaczące zagrożenie dla ptaków gniazdujących”. Park zamierza przenieść zwierzę w inne miejsce w obrębie Golden Gate National Recreation Area, gdzie warunki bytowe będą bardziej sprzyjające. Joshua Winchell, szef komunikacji parku, podkreślił, że choć incydent jest „nowy, ekscytujący i fajny”, konieczne jest rozważenie „ogólnego wpływu ekologicznego”, ponieważ zakłócenie ze strony pojedynczego drapieżnika może być „dewastujące dla tych ptaków i ich terenów lęgowych jako całości”. Decyzja o relokacji ma zostać podjęta wkrótce, zanim nasili się aktywność lęgowa w lutym.

4 Wyświetlenia

Źródła

  • La Nacion

  • SFGATE

  • The Guardian

  • Los Angeles Times

  • Coyote Yipps

  • Central Florida Public Media

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.