Na wschodnim limbie tarczy słonecznej obserwujemy obecnie zjawiska, które przyciągają szczególną uwagę astronomów. Sytuacja ta sugeruje, że Słońce wchodzi w fazę wzmożonej aktywności, choć dotychczasowe obserwacje były stosunkowo spokojne.
W dniu 28 listopada, dokładnie o godzinie 22:22 UTC, stacje obserwacyjne zarejestrowały silny, impulsywny rozbłysk słoneczny o sile M5.9. To wydarzenie stanowiło pierwszy rozbłysk tej klasy od 16 listopada, sygnalizując wyraźne ożywienie aktywności słonecznej po okresie względnego wyciszenia. Jest to ważny sygnał dla monitorujących przestrzeń kosmiczną.
Major eruption detected behind the NE limb, and the source is very likely AR 4274 making its return known. #spaceweather
Co ciekawe, źródło tego rozbłysku – obecnie nieposiadająca jeszcze oficjalnej nazwy grupa plam – dopiero zaczyna obracać się w kierunku Ziemi, znajdując się na samym skraju widocznego dysku słonecznego. Najnowsze dane pozyskane w skrajnym ultrafiolecie (zakres EUV 171A) ukazują złożony obraz: skomplikowane pętle i łuki magnetyczne, pochodzące z kilku aktywnych regionów, w tym z obszarów wcześniej oznaczonych jako 4281 i 4274, wchodzą w intensywną interakcję. Chociaż koronalny wyrzut masy (CME) powiązany z tym rozbłyskiem był stosunkowo wąski i nie był skierowany bezpośrednio w naszą stronę, sam fakt jego detekcji potwierdza potencjał tej strefy do generowania potężnych wyrzutów plazmy.
Wydarzenie to ma charakter zwiastujący. Region, który w najbliższych dniach otrzyma oznaczenie AR 4294, wykazuje wysoki potencjał magnetyczny. Jego obrót na stronę widoczną tarczy słonecznej umożliwi dokładniejsze zbadanie złożoności magnetycznej, która na razie pozostaje ukryta za krawędzią. To właśnie takie obszary, charakteryzujące się niestabilną i skomplikowaną konfiguracją pola magnetycznego, są głównymi kandydatami na źródła ekstremalnych zjawisk pogody kosmicznej.
Eksperci podkreślają, że obecny wzrost aktywności przebiega w scenariuszu mniej agresywnym niż historyczne wydarzenia z połowy listopada. Niemniej jednak, kluczowi gracze odpowiedzialni za minione burze magnetyczne, tacy jak obszar AR 4274, którego gigantyczne łuki magnetyczne są już widoczne nad krawędzią Słońca, jeszcze nie weszli w pełnię swojej aktywności. Okres spokojnej obserwacji estetyki tych zjawisk nie potrwa długo. Już za dwa do trzech dni będziemy mogli ocenić, jak poważne zagrożenie dla Ziemi niosą te nowe aktywne centra i czy możemy spodziewać się powtórki silnych sztormów geomagnetycznych.
Astronomowie bacznie śledzą rozwój sytuacji, ponieważ każdy rozbłysk klasy M, zwłaszcza ten generowany przez obszar dopiero wchodzący w pole widzenia, stanowi ważny element w prognozowaniu przyszłych zakłóceń w komunikacji satelitarnej i systemach naziemnych. Obecna faza wymaga szczególnej czujności, aby w pełni zrozumieć dynamikę tych procesów na wschodnim krańcu naszej gwiazdy.

