Zmiana w dobrostanie psychicznym: od statycznej medytacji do strategii aktywnych
Edytowane przez: Liliya Shabalina
W ostatnich latach psychologowie i neurofizjolodzy coraz częściej podkreślają, że tradycyjna, nieruchoma medytacja nie każdemu służy. Świat nie odrzuca klasycznych praktyk, ale rozszerza wachlarz metod wspierających odzyskanie jasności umysłu, redukcję lęku i odbudowę wewnętrznej równowagi.
Kluczowym kierunkiem stają się aktywne metody zorientowane na ciało, które działają nie poprzez „zatrzymanie myśli”, lecz poprzez naturalny ruch i świadome zaangażowanie fizyczne.
Medytacja nie musi być bezruchem
Liczne badania dowodzą, że dla osób z wysokim poziomem lęku lub tendencją do natrętnych myśli, długotrwałe siedzenie w ciszy może nasilać napięcie emocjonalne. Kiedy człowiek zastyga w bezruchu, wewnętrzny dialog staje się głośniejszy – zamiast spokoju pojawia się dyskomfort.
Dlatego współczesna psychologia coraz większą uwagę poświęca formatom, które pomagają regulować stan poprzez działanie, a nie poprzez próbę wyłączenia umysłu siłą woli.
Rytmiczny ruch i stan „przepływu”
Powtarzalne czynności, takie jak spacer, łagodne rozciąganie, spokojna joga, techniki taneczne czy somatyczne, mają zdolność wprowadzania człowieka w stan przepływu (flow). Ten stan został szczegółowo zbadany przez Mihálya Csíkszentmihályiego i innych badaczy.
Gdy ciało porusza się w sposób naturalny i rytmiczny, mózg przestaje absorbować nadmiar myśli. Aktywują się obszary związane z koncentracją i spokojem, spada poziom kortyzolu, a oddech staje się miarowy. Efekt jest taki, że natrętne myśli rozpraszają się nie poprzez wysiłek woli, lecz dlatego, że ruch przywraca system nerwowy do stanu równowagi.
Progresywna relaksacja mięśni: nauka o odpuszczaniu napięcia
Jedną z metod, której skuteczność potwierdzają dziesięciolecia badań, jest progresywna relaksacja mięśni (PRM), opracowana przez Edmunda Jacobsona. Metoda ta opiera się na prostym cyklu: najpierw napinamy określoną grupę mięśni, następnie powoli je rozluźniamy, a na koniec odczuwamy różnicę między napięciem a stanem spoczynku.
W ten sposób ciało uczy się rozpoznawać własny poziom spięcia i stopniowo go obniża. PRM aktywuje przywspółczulny układ nerwowy – tę część, która odpowiada za „tryb regeneracji”: spowolnienie akcji serca, pogłębienie oddechu i wewnętrzne wyciszenie.
Badania jednoznacznie wskazują, że PRM skutecznie redukuje:
- lęk i niepokój,
- przeciążenie mięśniowe,
- objawy stresu,
- problemy ze snem.
Gdy lęk narasta nagle: ugruntowanie sensoryczne
W sytuacjach gwałtownego lęku, ataku paniki lub przeciążenia sensorycznego istnieje osobna grupa technik zwanych groundingiem, czyli ugruntowaniem sensorycznym. Jedną z najpopularniejszych jest metoda 5-4-3-2-1, która polega na świadomym zidentyfikowaniu:
- 5 rzeczy, które widzimy,
- 4 przedmiotów, których możemy dotknąć,
- 3 dźwięków wokół,
- 2 zapachów,
- 1 smaku.
Technika ta jest wykorzystywana w terapii poznawczo-behawioralnej, terapii traumy i protokołach kryzysowych. Pomaga sprowadzić uwagę do teraźniejszości, łagodząc intensywność reakcji stresowej. Fizjologicznie tłumaczy się to tym, że skupienie sensoryczne przekierowuje aktywność mózgu, ograniczając dominację ciała migdałowatego – centrum lęku.
Odporność to umiejętność budowana na powtarzalności
Współczesne analizy odporności psychicznej (np. prace Bonanno, Southwicka, Charneya) potwierdzają, że odporność nie jest cechą wrodzoną. Jest to zbiór umiejętności kształtowany poprzez regularne praktyki samoregulacji.
Najskuteczniejsze z nich to te proste i powtarzalne:
- świadomy spacer,
- łagodne ruchy ciała,
- ćwiczenia oddechowe,
- progresywna relaksacja mięśni,
- krótkie techniki sensoryczne.
Każda taka praktyka to mały krok w kierunku poczucia bezpieczeństwa przez układ nerwowy. A bezpieczeństwo jest fundamentem dla jasności umysłu, kreatywności, zdrowia emocjonalnego i zdolności do podejmowania decyzji.
Główna myśl: każdy ma swoją drogę do spokoju
Współczesna nauka potwierdza to, co wielu z nas czuło intuicyjnie: odpoczynek, równowaga i wewnętrzna stabilność nie muszą wynikać z bezruchu. Komuś pomaga bezruch. Jednak wielu osobom służy ruch, oddech, rytm, proste działania cielesne, które dają oparcie szybciej, łagodniej i bardziej naturalnie.
Najważniejsze jest, by wybrać tę metodę, która działa akurat dla nas. Nie tę „idealną”, ani tę „zgodną z przyjętymi normami”, ale taką, dzięki której ciało i dusza faktycznie się uspokajają.
29 Wyświetlenia
Źródła
MoneyControl
Dr.Oracle
Productive Patty
Mythic Fitness Journey
The Good News Post
Insight Timer
Przeczytaj więcej wiadomości na ten temat:
Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?
Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.
