Ta piosenka to hit.
Kiedy śniadanie staje się portalem: Nick Jonas i bollywoodzka pamięć dźwięku
Edytowane przez: Inna Horoshkina One
Czasami wielkie zmiany w światowej kulturze muzycznej nie biorą swojego początku na wielkich scenach koncertowych ani podczas prestiżowych gali rozdania nagród. Często ich źródłem jest znacznie bardziej prozaiczna sytuacja – poranna porcja dosy, talerz w hotelowym bufecie i jeden stary utwór, który nagle przypomina o sobie całemu światu, budząc uśpione wspomnienia i łącząc pokolenia.
Amerykański gwiazdor pop, Nick Jonas, stał się właśnie twarzą nowego, wiralowego trendu, który błyskawicznie opanował media społecznościowe. Artysta opublikował na swoim profilu Instagram Reel, na którym uwiecznił moment śniadania w jednym z hoteli w Singapurze. Tłem dla tej codziennej czynności stała się kultowa bollywoodzka kompozycja „Teri Dulhan Sajaungi”, a krótki, lecz celny podpis „This song hits” (Ta piosenka uderza) idealnie oddał nastroje milionów internautów.
Reakcja fanów była natychmiastowa i niezwykle entuzjastyczna, potwierdzając, że ten konkretny utwór ma w sobie niezwykłą moc przyciągania, która nie słabnie mimo upływu lat. To, co zaczęło się jako zwykła relacja z porannego posiłku, szybko przerodziło się w globalny fenomen, łączący fanów zachodniego popu z miłośnikami klasycznej indyjskiej kinematografii.
Piosenka ta pochodzi z filmu „Barsaat” z 2005 roku, romantycznego dramatu w reżyserii Sunila Darshana. Produkcja ta była luźno inspirowana amerykańskim hitem „Sweet Home Alabama” z 2002 roku, przenosząc podobne motywy na grunt indyjski i nadając im unikalny, lokalny charakter. W rolach głównych wystąpili Bobby Deol, Priyanka Chopra oraz Bipasha Basu, tworząc niezapomniane trio na ekranie.
Dla Priyanki Chopry film „Barsaat” miał znaczenie szczególne, stanowiąc jej oficjalny debiut w Bollywood – był to punkt wyjścia dla jej oszałamiającej kariery, która ostatecznie wyniosła ją na szczyty światowego show-biznesu. Muzykę do tego dzieła stworzył legendarny duet Nadeem–Shravan, słowa napisał Sameer, a w warstwie wokalnej usłyszeć możemy Alkę Yagnik, Kailasha Khera oraz samą Choprę, co dodaje utworowi osobistego wymiaru.
Choć sam film w momencie premiery spotkał się z mieszanymi recenzjami krytyków, jego ścieżka dźwiękowa okazała się znacznie trwalsza niż opinie recenzentów. Jak to często bywa w przypadku indyjskiej muzyki filmowej, utwory zaczęły żyć własnym życiem, stając się klasykami, które przetrwały próbę czasu i dziś, po niemal dwóch dekadach, powracają w nowym, cyfrowym wydaniu.
W nagraniu Jonasa kluczowym elementem okazał się napis umieszczony na wideo: „When they have dosa at the breakfast buffet” (Kiedy w bufecie śniadaniowym mają dosę). To właśnie ten ciepły, domowy i niezwykle autentyczny detal stał się głównym zapalnikiem dla wiralowości nagrania, pokazując ludzką twarz globalnej gwiazdy cieszącej się prostymi przyjemnościami kuchni indyjskiej.
Reakcja żony artysty, Priyanki Chopry, była błyskawiczna i pełna humoru. Aktorka udostępniła wideo w swoich Instagram Stories, dodając wymowne emotikony śmiechu i czaszki, co w języku internetu oznacza rozbawienie do łez. Nie było w tym cienia ironii, lecz czyste uznanie dla muzycznego wyboru męża i nostalgiczny powrót do początków własnej drogi zawodowej w Indiach.
W sieci zawrzało od komentarzy, a internauci prześcigali się w żartobliwych stwierdzeniach, że Nick Jonas jest obecnie „bardziej indyjski niż większość z nas”. Sama Priyanka podchwyciła tę falę entuzjazmu, udostępniając nagrania innych twórców i publicznie zwracając się do swoich kolegów z planu sprzed lat z pytaniem, czy „Barsaat” to rzeczywiście nowy, wielki trend w mediach społecznościowych.
Na to pytanie odpowiedziała Bipasha Basu, która z właściwą sobie lekkością i celnością stwierdziła: „And now hot mamas” (A teraz gorące mamuśki). Ta krótka wymiana zdań między gwiazdami tylko podsyciła zainteresowanie starym hitem, pokazując, że więzi nawiązane na planie filmowym w 2005 roku wciąż są żywe i pełne pozytywnej energii.
Ten nagły wzrost zainteresowania utworem sprzed lat to coś więcej niż tylko przelotny żart na TikToku czy Instagramie. Jest to doskonały przykład na to, jak klasyczne bollywoodzkie ścieżki dźwiękowe ewoluują w erze cyfrowej, zmieniając formę przekazu, ale zachowując swój unikalny kod emocjonalny, który porusza kolejne pokolenia słuchaczy na całym świecie, niezależnie od ich pochodzenia.
Warto zauważyć, że Nick Jonas już wcześniej wykazywał bliskość z indyjską kulturą muzyczną – w przeszłości publikował nagrania, na których wraz z braćmi wybijał rytm do utworu „Shararat”. Tymczasem Priyanka Chopra przygotowuje się do wielkiego powrotu do indyjskiego kina w filmie „The Bluff”, gdzie wcieli się w postać piratki Krwawej Mary, a premiera tej produkcji planowana jest na platformie Prime Video.
Mimo wielkich projektów filmowych i międzynarodowych tras koncertowych, to właśnie ten poranny, niemal przypadkowy moment z singapurskiego hotelu okazał się najbardziej trafny. Pokazuje on siłę pamięci dźwięku i to, jak muzyka potrafi łączyć odległe kultury nie poprzez wielkie, zaplanowane gesty, ale przez wspólne rozpoznawanie ciepła i prostych radości w codziennym życiu.
Ostatecznie cała ta sytuacja uświadamia nam, że prawdziwa globalna jedność nie zawsze rodzi się w świetle jupiterów na wielkich scenach. Czasami planeta naprawdę jednoczy się w najbardziej niespodziewanych okolicznościach – na przykład przy wspólnym śniadaniu, przy dźwiękach piosenki, która po latach znów zaczęła brzmieć z nową, ożywczą siłą.
Źródła
NewsX
Times Now
Hamara Photos
Mid-day
NewsX
