Były prezydent Donald Trump ostro skrytykował przewodniczącego Rezerwy Federalnej Jerome'a Powella, zarzucając mu niekompetencję w zarządzaniu remontem siedziby Fed w Waszyngtonie i grożąc pozwaniem go w związku z rosnącymi kosztami projektu. Trump, za pośrednictwem swojej platformy mediów społecznościowych Truth Social, stwierdził, że rozważa możliwość wniesienia "poważnego pozwu" przeciwko Powellowi z powodu "strasznej i rażąco niekompetentnej" pracy przy budowie budynków Fed.
Według Trumpa, koszt remontu, który pierwotnie miał wynieść 1,9 miliarda dolarów, a obecnie szacowany jest na około 2,5 miliarda dolarów (niektóre doniesienia mówią o 3,1 miliarda dolarów), jest nieuzasadniony i powinien zamknąć się w kwocie 50 milionów dolarów. Trump powtórzył również swój apel o obniżenie stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, twierdząc, że Powell działa zbyt wolno i szkodzi gospodarce. Remont dwóch zabytkowych budynków Rezerwy Federalnej, wzniesionych w latach 30. XX wieku, ma na celu modernizację i naprawę przestarzałych systemów, takich jak instalacje elektryczne, hydrauliczne i przeciwpożarowe, a także usunięcie materiałów niebezpiecznych, takich jak azbest.
Fed wyjaśnia, że wzrost kosztów wynika z nieprzewidzianych wyzwań, takich jak konieczność bardziej rozległych prac strukturalnych i odkrycie dodatkowych ilości azbestu, a także z inflacji. Projekt, zatwierdzony przez Krajową Komisję Planowania Stolicy (NCPC) w 2021 roku, ma na celu konsolidację operacji banku i zmniejszenie kosztów wynajmu przestrzeni biurowej w innych lokalizacjach. Krytyka Trumpa wpisuje się w jego długoterminową strategię wywierania presji na Rezerwę Federalną w celu obniżenia stóp procentowych. Eksperci zwracają uwagę, że takie publiczne naciski na niezależną instytucję, jaką jest bank centralny, mogą podważać jej autonomię i wpływać na zaufanie do stabilności finansowej.
Niezależność Rezerwy Federalnej, ugruntowana od czasu Porozumienia między Skarbcem a Rezerwą Federalną z 1951 roku, jest kluczowa dla ochrony polityki pieniężnej przed krótkoterminowymi naciskami politycznymi, które mogłyby przynieść korzyści polityczne, ale długoterminowe szkody gospodarcze. W historii zdarzały się przypadki, gdy presja polityczna wpływała na inflację, jak miało to miejsce w latach 70. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Obecna sytuacja podkreśla napięcia między władzą wykonawczą a bankiem centralnym, budząc pytania o wpływ tych nacisków na niezależność i przyszłe operacje Fed.