W sierpniu 2025 roku Niemcy odnotowały dramatyczny wzrost bezrobocia, przekraczając po raz pierwszy od ponad dekady symboliczny próg trzech milionów osób poszukujących pracy. Dane Federalnej Agencji Pracy (BA) wskazują na 3 025 000 bezrobotnych, co przełożyło się na stopę bezrobocia w wysokości 6,4%. Jest to wzrost o 46 000 osób w porównaniu z lipcem i o 153 000 w ujęciu rocznym, co wyraźnie sygnalizuje głębokie spowolnienie gospodarcze w największej gospodarce Europy.
Andrea Nahles, szefowa BA, tłumaczy wzrost bezrobocia czynnikami sezonowymi, takimi jak „letnia stagnacja” i odłożenie decyzji rekrutacyjnych przez firmy po okresie wakacyjnym. Podkreśla jednak, że rynek pracy jest nadal obciążony wieloletnim, słabym wzrostem gospodarczym, choć dostrzega „pierwsze, kruche oznaki stabilizacji”. Kanclerz Friedrich Merz przyznał, że wzrost bezrobocia „nie jest zaskoczeniem” i podkreślił, że rząd skupia się na realizacji ambitnych planów inwestycyjnych mających na celu ożywienie gospodarki. Minister pracy Bärbel Bas zwróciła uwagę na wpływ globalnej niepewności i wojny na Ukrainie, które nadal osłabiają gospodarkę.
Rainer Dulger, przewodniczący Konfederacji Niemieckich Związków Pracodawców (BDA), określił liczbę trzech milionów bezrobotnych jako „hańbę” i wezwał do „prawdziwej jesieni reform”, krytykując polityczną inercję. Przyczyn spowolnienia gospodarczego upatruje się w wielu czynnikach, w tym w wysokich kosztach energii, nadmiernej biurokracji, która według Instytutu Ifo kosztuje Niemcy do 146 miliardów euro rocznie utraconego potencjału gospodarczego, oraz w polityce taryfowej Stanów Zjednoczonych, która negatywnie wpływa na eksport.
Raport firmy doradczej EY wskazuje, że niemiecki przemysł stracił prawie 250 000 miejsc pracy od 2019 roku, z czego ponad połowa dotyczy sektora motoryzacyjnego, który boryka się z konkurencją z Azji, kosztami transformacji w kierunku elektromobilności oraz wspomnianymi taryfami. Niemcy zmagają się również z niedoborem wykwalifikowanej siły roboczej, co jest spowodowane zmianami demograficznymi i starzeniem się społeczeństwa.
Rząd kanclerza Friedricha Merza zapowiedział ambitne reformy i szeroko zakrojone plany inwestycyjne, w tym fundusz infrastrukturalny o wartości 500 miliardów euro oraz inicjatywę „Made for Germany” o łącznej wartości 631 miliardów euro do 2028 roku, mające na celu ożywienie gospodarki, modernizację infrastruktury i zmniejszenie biurokracji. Celem jest stworzenie bardziej konkurencyjnego i dynamicznego środowiska dla biznesu.
Obecna sytuacja gospodarcza, choć trudna, stanowi dla Niemiec impuls do głębokich zmian strukturalnych. Konieczność adaptacji do zmieniających się warunków globalnych, inwestycje w innowacje i technologie oraz usprawnienie procesów administracyjnych mogą otworzyć drogę do trwałego ożywienia i wzmocnienia pozycji Niemiec jako potęgi gospodarczej w Europie i na świecie.