NMIXX – „Crescendo”: utwór, który się nie zaczyna – on narasta

Autor: Inna Horoshkina One

NMIXX — «Crescendo»

Czasami premiera brzmi jak postawienie kropki.

A innym razem – jak ruch.

Nowy utwór NMIXX – Crescendo jest skonstruowany właśnie w ten sposób: nie opowiada on historii, lecz buduje poczucie wzbierania jeszcze przed premierą albumu Heavy Serenade.

I jest to istotny znak czasów.

Współcześnie muzyka coraz rzadziej pojawia się jako gotowy obiekt, stając się procesem, w który słuchacz wchodzi wspólnie z artystą.


Dlaczego słowo „crescendo” to tutaj coś więcej niż tylko tytuł

W muzyce klasycznej crescendo oznacza:

wzmocnienie
rozszerzenie
dążenie do kulminacji

To jedyny termin muzyczny, który dosłownie opisuje wzrost energii w czasie.

Gdy grupa popowa wybiera taką nazwę dla przedpremierowego singla, jest to niemal manifest: jeszcze nie dotarliśmy do celu, dopiero zaczynamy brzmieć głośniej.


Co najciekawsze: to niemal przeciwieństwo typowego popowego wydawnictwa

Zazwyczaj piosenka stanowi punkt kulminacyjny.

Tutaj jest jednak odwrotnie: premiera staje się początkiem wznoszenia.

Tak właśnie działa nowa dramaturgia K-popu: najpierw pojawia się impuls, potem tworzy się przestrzeń oczekiwania, a dopiero na samym końcu nadchodzi album. Słuchacz znajduje się wewnątrz tego procesu.


Co to wydarzenie wniosło do brzmienia planety

Czasami muzyka mówi nam: zakończyliśmy tę opowieść.

A kiedy indziej głosi: dopiero zaczynamy podkręcać głośność.

I właśnie tak brzmi Crescendo

niczym moment, w którym świat nie osiągnął jeszcze kulminacji, ale już wyraźnie słychać,

że ona się zbliża.

13 Wyświetlenia
Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.