Nadchodząca produkcja HBO zatytułowana „Lanterns” stanowi jeden z najważniejszych filarów nowej ery filmowego uniwersum DC (DCU), nad którym pieczę sprawuje James Gunn. Oficjalnie potwierdzono, że ośmioodcinkowy serial zadebiutuje na ekranach w sierpniu 2026 roku, stając się integralną częścią „Rozdziału 1: Bogowie i potwory”. Widzowie będą mogli śledzić tę historię zarówno na tradycyjnym kanale HBO, jak i za pośrednictwem platformy streamingowej HBO Max, co podkreśla wysoką rangę tego projektu w portfolio wytwórni Warner Bros. Discovery.
Za sterami produkcji stanął Chris Mundy, ceniony showrunner znany z pracy nad „Detektywem: Krainą nocy”, co zwiastuje mroczny i gęsty klimat opowieści. W roli producentów wykonawczych oraz współscenarzystów wspierają go Damon Lindelof i Tom King, co gwarantuje głębię narracyjną i wierność komiksowym pierwowzorom. Serial „Lanterns” drastycznie odchodzi od konwencji typowej opery kosmicznej, skupiając się na śledztwie w sprawie brutalnego morderstwa w małym amerykańskim miasteczku. Zdjęcia do tego noir-detektywistycznego widowiska realizowano w Los Angeles od lutego do lipca 2025 roku, a reżyserią pierwszych dwóch odcinków zajął się James Hawes, twórca znany z hitu „Kulawe konie”.
Osią fabularną serialu jest relacja między dwoma Zielonymi Latarniami: Halem Jordanem, w którego wciela się Kyle Chandler, oraz Johnem Stewartem, granym przez Aarona Pierre’a. Chandler portretuje Jordana jako zmęczonego służbą weterana Korpusu, który przygotowuje się do emerytury, jednocześnie szkoląc swojego następcę. Stewart z kolei zostaje przedstawiony jako były żołnierz piechoty morskiej oraz utalentowany architekt. Twórcy zdecydowali się na nieliniową strukturę czasową, co według Chrisa Mundy’ego było ogromnym wyzwaniem scenariuszowym, mającym na celu zachowanie spójności psychologicznej bohaterów na przestrzeni różnych okresów ich życia.
Projekt ten jest dowodem na ścisłą integrację treści telewizyjnych i kinowych w ramach nowej wizji DCU. Potwierdzono już, że postać Johna Stewarta, kreowana przez Pierre’a, pojawi się w pełnometrażowym filmie „Superman: Man of Tomorrow”, którego premiera planowana jest na lato 2027 roku. W serialu zobaczymy również inne znane twarze, w tym Guy’a Gardnera granego przez Nathana Filliona (który zadebiutuje wcześniej w filmie „Superman”) oraz ikonicznego złoczyńcę Sinestro, w którego postać wcieli się Ulrich Thomsen. Takie podejście buduje spójny świat, w którym losy bohaterów przeplatają się między różnymi formatami i produkcjami.
Pod względem stylistycznym „Lanterns” jest pozycjonowany jako produkcja skierowana do dojrzałego widza, kontynuując trend wyznaczony przez takie seriale jak „Peacemaker”. James Gunn podkreślał w wywiadach, że serial ma być maksymalnie osadzony w rzeczywistości, sprowadzając fantastyczny koncept „kosmicznych gliniarzy z magicznymi pierścieniami” do parteru i nadając mu realistyczny sznyt. Premiera w sierpniu 2026 roku wpisuje się w niezwykle intensywny harmonogram wydawniczy „Rozdziału 1: Bogowie i potwory”. Serial pojawi się na rynku niedługo po premierze filmu „Supergirl” 26 czerwca 2026 roku i tuż przed debiutem produkcji o „Clayface” 23 października 2026 roku, co czyni drugą połowę tego roku kluczowym momentem dla fanów DC.
Wybór gatunku noir dla historii o Zielonych Latarniach jest odważnym krokiem, który ma na celu całkowite odświeżenie wizerunku tych postaci w popkulturze. Zamiast międzygalaktycznych bitew, otrzymamy kameralną, ale niezwykle istotną dla całego uniwersum zagadkę kryminalną, która może mieć reperkusje dla całej galaktyki. Dzięki zaangażowaniu tak uznanych twórców jak Lindelof i King, fani mogą spodziewać się produkcji, która nie tylko dostarczy rozrywki, ale również postawi trudne pytania o naturę sprawiedliwości, obowiązku i dziedzictwa. „Lanterns” zapowiada się na jeden z najbardziej ambitnych projektów telewizyjnych ostatnich lat, łączący w sobie powagę dramatu policyjnego z rozmachem komiksowego świata.



